wtorek, 28 kwietnia 2015

Na balkonie...

Mój balkon. Mój azyl. Moja "świątynia dumania"...
Mam nadzieję, że będzie tu pięknie, gdy się wszystko rozrośnie i zakwitnie...no i zaowocuje...



2 tygodnie temu było tak:



A teraz już jest tak:







Na zdjęcia nie załapały się 3 powojniki, 2 pelargonie bluszczolistne, skrzynka z wilcami, chmielem japońskim, szałwią i nasturcją pnacą

Mam zamiar dokupic jeszcze komarzyce i kilka pelargonii oraz, jeśli mąż zgodzi się przybic do ścian haki na donice, to marzą mi się milion belsy...

Oczami wyobraźni już widzę mój zacieniony przez pnącza balkonik, na którym będe mogła spokojnie relaksowac się z kubaskiem kawki, lub robótką w ręce, albo nawet laptopem na kolanach, a co;)